Wdzięczność- klucz do szczęścia?

Hej Wszystkim!

Wdzięczność- kiedy ostatnio ktoś z Was słyszał to słowo. Zauważyłam, że dziś jest ono coraz mniej popularne, może nawet i specjalnie omijane? Mam wrażenie, że ludzie łączą je z zadośćuczynieniem, poleganiem na kimś i brakiem samodzielności, zależnością od kogoś. Tymczasem dominantą tego uczucia jest przede wszystkim radość z tego, że ktoś lub coś jest blisko nas, że komuś na nas zależy. Chodzi też o docenienie, na pozór zwykłych i trywialnych spraw i zdarzeń. 


A zatem, o co chodzi z tą wdzięcznością? Czy zawsze musi być ukierunkowana do kogoś?

Przede wszystkim, polecam zadać sobie pytanie: "Za co mogę być wdzięczny/a?". Trudne? Niekoniecznie! Masz psa? Cieszysz się dobrym zdrowiem? Masz dziś po prostu dobry humor? To takie oczywiste, a jednak, pomyśl za ile rzeczy możesz być wdzięczny. Niekoniecznie komuś. Po prostu....wdzięczność za istnienie czegoś, co czyni Cię szczęśliwym. Dla świata, losu, przypadku, Boga czy Wszechświata- czegokolwiek. Jeśli łatwiej Ci kierować wdzięczność dla kogoś/ czegoś- śmiało. 

Ale jest jeszcze jedna osoba, której możesz być wdzięczny. TY! Udało Ci się ciasto? A może nie zaspałaś do pracy? No to podziękuj sobie samemu. Może wydaje się to głupie i abstrakcyjne, ale na dłuższą metę naprawdę przynosi całkiem pozytywne rezultaty.

Dzięki wdzięczności potrafimy skupić się na detalach, docenić to, że życie potrafi być piękne. Łatwiej pokonywać nam trudy i podnosić się po upadkach. Zaczynamy dostrzegać to, co wydaje nam się oczywiste, zauważamy w tym jakąś niezwykłość. Człowiek, który potrafi docenić to, co go otacza, nie załamuje się tak prędko oraz ma więcej motywacji do działania. 

Oczywiście, jak każde takie psychologiczne zagadnienie, by przyniosło rezultaty, musimy nauczyć się z niego korzystać. Jest na to kilka prostych sposobów nie zajmujących dłużej niż 5 minut każdego dnia. 

  • codziennie wypisuj rano, zaraz po wstaniu 3 rzeczy, za które możesz być wdzięczny
  • postaraj się zapisywać chociaż jedną pozytywną rzecz, jaka wydarzyła się w ciągu dnia, choćby najmniejszą
  • częściej mów ludziom komplementy- byle szczerze
  • uśmiechaj się do nieznajomych
  • staraj się przebywać z naturą- idź na spacer do parku, albo chociaż wysiądź przystanek wcześniej z autobusu i zwróć uwagę na skrzący się śnieg, rozwijające pąki młodych liści czy posłuchaj szumu morza
  • spróbuj medytacji, by ukoić umysł i naładować baterie

Proste? Wystarczy odrobina samozaparcia i chęci. Samo nic nie przyjdzie. Mnie, te punkty bardzo pomogły zmienić podejście do siebie i otaczających mnie osób i rzeczywistości na bardziej pozytywne. Na początku też wydawało mi się to dziwne i bezsensowne, a jednak. Wszystko jest w naszej głowie. To jak wielki wydaje nam się problem i czy umiemy go rozwiązać. Łatwiej jest, kiedy myślisz optymistycznie i kiedy wiesz, że są wokół Ciebie dobrzy ludzie, którym po prostu na Tobie zależy. 


Tyle przemyśleń ode mnie na dziś. Ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń :D
Buziaki <3



Popularne posty